Czy nadpłacać ratę kredytu gotówkowego?

poniedziałek, 18 maj 2015 at 2:25 pm.

Biorąc kredyt gotówkowy zaczynamy się zastanawiać czy aby nie uda nam się go szybciej spłacić. Co nam to da? Przede wszystkim pozbycie się zadłużenia to brak obciążeń psychicznych. Dzięki temu obniżamy naszą zdolność kredytową. Istotne jest to w przypadku gdy chcemy ubiegać się o większy kredyt, np. hipoteczny. Kolejny dobry argument to oszczędność na odsetkach. Spłacając kredyt gotówkowy przed terminem zwraca się do banku kapitał i nie musimy spłacać odsetek, które były ujęte w kolejnych ratach.

Przyjrzyjmy się odsetkom

Z odsetkami nie jest do końca taka prosta sprawa gdyż większą ich część spłaca się spłaca się we wcześniejszych ratach, a na sam koniec pozostaje praktycznie sam kapitał. Oszczędność na odsetkach nigdy nie jest proporcjonalna do czasu, o który skrócimy sobie czas spłaty. Zobaczmy to na konkretnym przykładzie. Mając kredyt gotówkowy na 5 tys. zł spłacamy w 24 równych ratach, oprocentowany na 12 proc. Kredytobiorca spłacając kredyt przez cały ten czas, zapłaciłby łącznie 649 zł odsetek. Gdyby jednak spłacił go 6 miesięcy przed terminem, oszczędziłby tylko 48 zł. W początkowych 18 ratach zapłacił bankowi już ponad 600 zł odsetek.

Koszty wcześniejszej spłaty kredytu gotówkowego

W głównej mierze zależy to od tego kiedy kredyt został zaciągnięty. Jeżeli kredytobiorca wziął kredyt przed 18 grudnia 2011 r. to bank ma prawo pobrać prowizję za spłatę przed terminem i może sięgnąć kilku procent. Jeżeli po wyżej wymienionym terminie to kredytobiorca jest w lepszej sytuacji gdyż od tego czasu obowiązuje wiązuje nowa wersja ustawy o kredycie konsumenckim. Najprawdopodobniej wcześniejsza spłata nie będzie generowała dodatkowych kosztów. Ustawa daje pożyczkodawcom możliwość pobierania prowizji za wcześniejszą spłatę, ale maksymalnie w wysokości 1 proc. Ustawa również określa jasno zasady w jakich sytuacjach można taką opłatę nałożyć. Są one jednak na tyle skomplikowane, że zazwyczaj banki od tego odstępują.

Kredytobiorca musi jednak pamiętać , że oszczędność na odsetkach i brak prowizji za wcześniejszą spłatę to nie wszystko. Kredytobiorca będzie musiał ponieść inne pozostałe koszty kredytowe, chociażby prowizję za udzielenie kredytu. Zdarza się, że mogą one być dużo wyższe niż same odsetki. Na mocy ustawy antylichwiarskiej oprocentowanie nominalne kredytów nie może przekraczać 12 proc., jednak to dla banków jest mało i odbijają to sobie na wyższych prowizjach. W niektórych bankach sięgają one niekiedy 20-30 proc.